do-plackow-z-jablkamiCzasem człowiek jest na tyle leniwy, że nic mu się nie chce, a najgorzej, to jak się coś zachce gdy się nic nie chce. Tak było wczoraj. Zachciało się racuchów, z pomocą leniowi miał przyjść FIX Knorra. Dodatkowe składniki czyli szklanka mleka oraz dwa duże jabłka akurat były dostępne, więc miałem wszystko. Przepis prosty, wszystko razem wymieszać i smażyć na rozgrzanym oleju. Każdy da radę. I tu się pomyliłem. Problem zaczął się dopiero na patelni. Bez względu, czy płomień pod patelnią był spory czy mały, placki się przypalały (wina patelni wykluczona), ilość oleju również. Gdy placki miały kolor, który w normalnych kręgach można uznać za odpowiedni dla racuchów, to niestety ich wnętrze nie było jeszcze gotowe do spożycia. A gdy środek był poprawiony, to skórka robiła się czarna. Udało się kilka zrobić praktycznie na granicy spożycia (rozeszły się dosyć szybko – więc ich zdjęcia nie mogę zaprezentować). Tak to było ze smażeniem. A jak z jedzeniem? Nie mogę powiedzieć że były niedobre. Czuć było jabłka (w końcu je dodałem), były słodkie i aromatyczne. I tyle dobrego, a co złego? Wyobraźmy sobie gąbkę. Nasiąkniętą w 100% wodą, której nie widać gdy gąbka leży na stole, ale pojawia się od razu przy nawet niewielkim ucisku na powierzchni. Tak było z racuchami. Oczywiście nie pojawiała się woda, tylko olej z patelni. To było straszne. No i praktycznie nie udało sie ich posypać cukrem pudrem. Źle się wyraziłem, posypać się dało tyle że cukier od razu rozpuszczał się od tej ilości oleju. Oczywiście odsączałem racuchy na papierowym ręczniku – ale na niewiele to się zdało.

Podsumowując – w bardzo awaryjnej sytuacji – Fix zdaje egzamin – ale medal dla tego, kto opanuje usmażenie tego bez przypalenia oraz zmniejszy nasączenie olejem. Po za tym – mój leń po raz kolejny przekonał się, że czasem trzeba odrobinę więcej się napracować, a efekt będzie o wiele lepszy.

Test przeprowadzono bez konsultacji z producentem marki Knorr.

Lepiej smakują niż wyglądają.

Lepiej smakują niż wyglądają.

PS. Jakby ktoś wątpił – racuchy umiem usmażyć – zdjęcie poniżej z produkcji gdy leń gdzieś wyszedł.

Racuchy bez lenia

Racuchy bez lenia